Stal Gorzów
Pijący Piwko Kibice Staleczki

Staleczka Gorzów - Kosa i sztama.

Popekx - Wto Paź 05, 2004 16:07
Temat postu: Kosa i sztama.
jest to troche kontrowersyjny watek, wiec prosze o zachowanie kultury i dyskuje na poziomie, nie interesuja mnie zdechle psy it. ;-) Moze moj kolega wykorzysta to do pracy magisterskiej ;-)

Otoz chcialbym, aby ktos z Was (a wiem, ze sa tu tacy fachowcy) napisal mi kilka faktow, jak to jest z kosami i sztamami kibicow Stali.

Bo niby Stal ma kose ze wszystkimi, nawet rodzimym pilkarskim Stilonem, ale w Lublinie jest witana bardzo mile (i vice versa), podobnie rzecz ma sie z Tarnowem, a i w Rybniku do kibicow Stali podchodza z wielka sympatia - przynajmniej mnie to zawsze spotykalo.

Zawsze w Pile bylo tez milo, a przeciez to blisko, wiec nijako z "urzedu" piwnno byc niemile. Ja oczywiscie ciesze sie z faktu, ze jest inaczej. Zaznaczam, ze kompletnym laikiem nie jestem, jednak nie interesuje sie az tak tym bardzo, a z ciekawosci chcialbym wiedziec.

Nurtuja mnie przede wszystkim dwie sprawy. SPrawa wroclawska i kujawsko-pomorska.

O ile mnie pamiec nie myli to Gorzow z Wroclawiem jesli nie mial jakiejs sztamy, to przynajmniej zyl w bardzo dobrych ukladach. Pozniej zaczelo cos sie psuc (chyba od przekupienia Hamilla przez Ruske w 96 roku). Dziwi mnie, ze kibice nazwijmy to umownie sie lubia, a zaraz przeskauja na inny kwiatek. Tak chyba zrobili fani WTSu, ktorym z uwagi na bliskosc bardziej pasowali fani Falubaza i Gdanska (latem siedza razem na plazy) Zart ;-) A te kluby Gorzow jakos nigdy nie umilowal ;-)

I najbardziej kontrowersyjna dla mnie sprawa. Bedac w Toruniu kilka razy, bardzo czesto w Bydgoszczy, Zielonej Gorze, spotkalem sie z kilkoma faktami, ale jakos ich w jedna calosc powiazac nie moglem. Opinie to jedno, a prasa to drugie. Kiedys w Tygodniku Zuzlowym, badz w Pilce Noznej byl podany ranking kibicow, ktorzy maja kose i sztame. Dowiedzialem sie stamtad, ze Stal ma kose ze wszystkimi, ale szczegolnie z Falubazem i Stilonem.
Przeczytac tam tez mozna bylo (to bylo pare lat temu), ze Stal trzymala kiedys z Apatorem, ale tam zaczeli jezdzic kibice Ruchu CHorzow i stosunki sie zepsuly. Fakt, wiele razy w TV i na zywo widzialem fanow Apatora i Ruchu siedzacych razem w swych szalach, pokrzykujacych itp.

Z kolei od gorzowskich fanow dowiaduje sie, ze Stal owszem, miala sztame, ale z kibicami bydgoskiej Polonii, jednak przez cos tam sie zepsulo? Ciekawi mnie co. Cyrki Golloba w Gorzowie? ;-) Przyznaje sie, strzelalem. Taka sama opinie uslyszalem jednak od fana Polonii w Bydgoszczy. Dodal jednoczesnie, ze Polonia trzymala ze Stala, a Apator z Falubazem. Takie korespondecynje derbowe sztamy. I tutaj ja juz nic nie rozumiem, bo o sztamie Torunia z Zielona czy Bydgoszczy z Zielona nigdy nie slyszalem. Wiec co, kibice bajerowali, czy pan redaktor pisal bajki?

Nie krytykujcie mnie za bardzo, bo nie jestem fachowcem w tych sprawach, chce wiedziec jak to jest, wierze, ze potraficie napisac powaznie, bo temat dosyc ciekawy, byl w koncu poruszany w ogolnopolskich pismach. Nie skupiamy sie nad faktem czy to zle, dobre itp., tylko jak to wyglada. Najwyzej pozniej sie temat podsumuje ;-)

Ps. Stalgorzow.com wciaz w renowacji i az sam nie moge sie doczekac na jej "restart" ;-)

Kubos - Wto Paź 05, 2004 17:11

Też się za bardzo w tym nie orientuję, osobiście mam pare klubów którę lubie, a których nie. Wiem na pewno że sztamy to my nie trzymamy z Falubazem (ciekawe czemu? :wink: ) i Gdańskiem (hehe) i naturalnie ze Stilonem (co wydaje mi sie bez sensu). Problem jest, bo o wiele łatwiej wymienić z kim mamy "kose" niż z kim "sztame". Z tego co napisałeś wynika że tak naprawdę z wszystkimi mamy na pieńku....oj nie dobrze :wink:
Bovit - Wto Paź 05, 2004 18:33

z kim sztame....hmm....

ostatnio chyba nam sie dobrze zyje z Tarnowem...Nie wiem skad stwierdzenie, ze ze wszystkimi mamy kose...Z Pila chyba jest ok. Pewien Spartanin zdradzil mi ze dla Wrocka jestesmy obojetni, czyli ani kosa ani sztama...We wczesnych latach 90' byla sztama z Polonią B. Kibice razem siedzieli i dopingowali zarowno w Gorzowie jak i Bydgoszczy...

Wiecej nie wiem wiec nie bede mowil..... :) Pozdroo

Thorgal - Wto Paź 05, 2004 21:19

A kto reprezentuje kibicow Stali w tych sprawach? Ziutek, Szyna, Szaszlyk, Mietek, Bogi, Lutek, Sprezyna, Kalafior, Zenon, Waclaw?
Czy ktos inny? Dlaczego akrat ci? Dlaczego nie ja, Wojtek, Szczepa, Popex i inni forumowicze? A moze kibice na 1 luku? A moze na drugim?
A moze Ci najbardziej wygoleni na czaszkach?

Popex, spij spokojnie i nie zawracaj soebie tym glowy.
Ja bardzo sie ciesze jak czytam kibicow z Tarnowa. Odkad pamietam zawsze byli zyczliwi Stali (tych ktorych widzialem). Ale nie wiem czy wszyscy tam sa tacy i czy to grupa reprezentatywna?
Ciekaw jestem czy podczas meczu z tarnowem wszyscy w Gorzowie klaskaliby na Gollobow przy prezentacji ("bo sa W TARNOWIE a Tarnow lubimy"). Lub czy nie przetaliby lubic Tarnowa gdyby Gollob pociagl Hliba...itp.

Wazne kogo my lubimy, a nie co nam powie TZ lub P. Nozna. :)

Poza tym kwestia lubienia duzo zalezy od postawy zuzlowcow, jak powyzej napisalem.

Pa

Th

Popekx - Wto Paź 05, 2004 22:23

Bardzo ciekawy wpis, naprawde, wychodzi od razu poziom... Brawo, jestem pod niesamowitym wrazeniem. Heh, a zeby bylo jasne. Mietek to jeden z forumowiczow i podobnie jak ja jest lysy, ale jesli siadamy do walki, to tylko z jasnym z pianka ;-) To nasz glowny wrog, wiec go lejemy ;-)

A na powaznie to faktycznie, wazne jest to kogo lubimy, a po sobie nawet widze, ze wraz z wiekiem opadaja wszelkie antypatie.

I teraz mam wielkie rebus. Lubie Lublin i Zielona Gore (choc mnie tam kilka przykrosci spotkalo, ale kilku debili nie zmaci wizerunku wielu przyjaciol, ktorych tam mam). Lubie Lublin i chcialbym by awansowal, z kolei Zielonej Gorze przystoi byc w elidze, to klub naprawde warty extraligowych zmagan, podobnie jak Stal. I nie wiem komu kibicowac w barazu. Z innej strony spadek Zielonej to derby, ale gdzie bede wtedy ekstralige ogladal? Az w Bydgoszczy? W Lesznie? Nie wiem, naprawde nie wiem. Najlepiej byloby, gdyby Zielona nie spadla, a my bysmy awansowali bezposrednio ;-)

Wojtek - Wto Paź 05, 2004 22:33

Moim zdaniem pojęcie sztamy i kosy jest złe w samym założeniu. Po co takie coś funkcjonuje wśród cywilizowanych ludzi? Nigdy nie latałem z łysą czaszką po stadionie. Więc nie mogę zrozumieć czegoś takiego. Kibic powinien być kibicem. A nie rozrabiaką stadionowym. Większość karków nie potrafi wymienić składów swoich drużyn. To jest kibic? Chyba nie. Nie mogę pojąć, że kilku rozwydrzonych małolatów decyduje o tym czy np. Stal moja ulubiona drużyna ma sztame, kosę z tymi czy tamtymi. Ja chcę wszędzie być dobrze przyjęty jak człowiek a nie małpa. Lubię rozmawiać z kibicami drużyn przyjezdnych. I nie potrzebuję do reprezentowania mojej osoby jako kibica Stali innych osób.

Po raz kolejny nadajemy z Thorgalem na tej samej fali. Prawdziwy obraz kibica reprezentują osoby, które rozmawiają na np. różnego rodzaju forach. Nie pamiętam by ktoś z nas (forumowicze) obraził człowieka bo jest z innego miasta. To jest po prostu prymitywne i tak naprawdę bez sensu. Lubię jak się pojawiają tu u nas na forum osoby z innych ośrodków. Wiem, że te osoby są rzeczowe i na pewno nie są źle nastawione do nas. Tak to powinno się odbywać. Każdy wymienia swoje opinię, spostrzeżenia. Nikt nikogo nie neguję za wszelką cenę. Pamiętam twardego Wanciaka i kogoś o nazwie Maju. Ale i oni potrafili się w miarę upływu czasu zachować.

Od pewnego czasu jestem uczestnikiem PŻLD. I powiem Wam szczerze, że tam zdarza się czasem Hardocore. Ale wszystko rozgrywa się w miarę czysto i fair. Tam są ludzie z całej Polski, jest kilka osób z poza granic naszego kraju. Tam także nikt nikogo na siłę pod pistoletem nie przyciska. Są tam przedstawiciele wszystkich klubów w Polsce. I jeszcze nie padło tam słowo sztama, kosa, zadyma, maszynka do golonie głowy, glany, flek, kastet. Nie padło tam żadne z tych słów, gdyż wszyscy są tam po prostu kibicami speedwaya.

Popekx - Wto Paź 05, 2004 22:53

Oj padalo Wojtek i padnie wiele razy przy okazji meczow ligowych. Ale to co piszesz to swiete slowa. Zalozylem temat z ciekawosci i dla materialow do pracy magisterskiej kolegi. Generalnie PZLD prezentuje wysoki poziom, choc kiedys byl o wiele wyzszy. Reszte twoich slow popieram w 100%, zreszta mam male dejavu, ze juz o tym pisalem na forum ;-)

Ci, ktorzy obrazali innych, nie sa juz z nami... Taka kolej rzeczy. Nie umiesz dyskutowac, to sie za to nie bierz, oni wiedza doskonale, a raczej wiedzieli, ale na sile probowali wcisnac na swoje racje w chamski sposob. Na stadionach jest tez podobnie...

Wojtek - Wto Paź 05, 2004 23:03

Jestem tam na poziomie raczkowania. Za mojej obecności nic takiego się nie działo. No poza tematem o Walasku.
Popekx - Wto Paź 05, 2004 23:04

Najwazniejsze, ze Ci sie podoba ;-)
Tomcio - Wto Paź 05, 2004 23:15

Widzę, że koledzy zagalopowali się w popisach oratorskich, kreśląc krainę "miodem i mlekiem płynącą", przez co odbiegli od tematu wątku i pytań zadanych przez Popekxa. Jeśli więc można, to ja kilka faktów na temat:

1. Stosunki (za przeproszeniem :wink: ) pomiędzy kibicami okreslane są zasadniczo jako: kosa, układ i zgoda. Róznica pomiędzy układem, a zgodą jest taka, że w przypadku układu kibice tolerują się wzajemnie (siadają razem na meczach pomiędzy swoimi klubami, nie wszczynają burd pomiędzy sobą, a także nie są stroną w burdach pomiędzy kibicami klubu z którym mają układ, a innym kibicami), natomiast w przypadku zgody wywieszają na meczach flagi zaprzyjaźnionego klubu oraz jeżdżą do zaprzyjaźnionego miasta lub też na wyjazd zaprzyjaźnionego klubu i wspierają jego kibiców w dopingu oraz... zadymach.

2. Pomijając powyższe szczegółowe rozwinięcie, to nigdy nie było formalnej zgody z kibicami z Wrocławia. Była to po prostu pierwsza w polskim żużlu grupa tzw. pikników, która objeżdżała stadiony, kulturalnie dopingując swoich, a także klaszcząc gospodarzom. Stąd kibice z Wrocławia byli w zasadzie wszędzie tolerowani (w Gorzowie też). Z tego co mi wiadomo kibice Stali nigdy nie byli w szczególnie ciepłych stosunkach z jakimś klubem żużlowym. Były kiedyś jakieś próby nawiązania kontaktów z gnieźnieńskim Startem. Nigdy natomiast nie było żadnych zgód i układów z Apatorem, który był nielubiany w Gorzowie, głównie za sprawą bliskich swego czasu kontaktów z Falubazem. Zgoda z Bydgoszczą była bodaj przez 3 sezony, a do "zawarcia paktu" doszło w trakcie meczu w Gorzowie. Później stosunki się rozluźniły, ale kibice z Bydgoszczy byli tolerowani w Gorzowie i vice versa. Jeżeli chodzi o stosunki :wink: kibiców Stali i Stilonu, to wojna była zawsze, choć czasem topór wojenny był okresowo zakopywany. Dochodziło jednak do sytuacji, gdy np. po meczu Stal-Polonia Bydgoszcz pod stadionem na Śląskiej zbierała się ekipa Stilonu i dochodziło do ataku na kibiców bydgoskich.

Więcej informacji nt. grup kibiców oraz kontaktów pomiędzy nimi można znaleźć m.in. na stronie prowadzonej przez chuliganów z Częstochowy www.sfighters.prv.pl w zakładce Speedway Hools - Info o ekipach.

Pozdrowionka

Wojtek - Wto Paź 05, 2004 23:24

Tomek ale powiedz mi tak szczerze po co to wszystko? Naprawde Ci się to tak podoba? Przecież to jest bez sensu.
Tomcio - Wto Paź 05, 2004 23:45

A czy ja napisałem, że mi się podoba? Było pytanie, więc udzieliłem odpowiedzi. Podatki też mi się nie podobają, ale jak ktoś spyta, to odpowiem. :lol:
Osvald - Sro Paź 06, 2004 01:16

Cytat:
KS STAL GORZÓW

ROK ZAŁOŻENIA 1947
ZGODY
UKŁADY
KOSY STILON GORZÓW, APATOR TORUŃ, FALUBAZ ZIELONA GÓRA, WSZYSCY SPEEDWAY HOOLS
MŁYN 15-30 DO 50
FAN-CLUBY ŚWINOUJŚCIE, KOSTRZYN, MIĘDZYRZECZ
NAZWY GRUP
ZINY HOOLIGANS (1-'99), ŻÓŁTAS
NAJLEPSZE FLAGI KS SG 1947, STAL


http://www.ultralinks.neo...luby/stalgo.htm

ogolnie to chyba sztamy , ukaldy i kosy zatwierdzaja tzw. grupy ultras :P u nas chyba taka funkcje pełnią Żółtasy :P

Gelo - Sro Paź 06, 2004 12:12

Witam!!! Chciałbym się odnieść do wypowiedzi Popexxa odnośnie Lublina. Mój stosunek do Waszego klubu jest obecnie obojętno-pozytywny. Do niedawna był sceptyczny, bo nie lubię Śwista. Nie przepadam też za Flisakiem, bo zbyt dużo chłopaków wykosił. Ale z tego co widziałem w Lublinie - nasi i Wasi kibice razem chodzili po trybunach, razem dopingowali (swoje drużyny) i wszystko było w jak najlepszej, przyjaznej atmosferze. Nie wiem jak to wygląda z Waszej perspektywy, ale ja jak widzę człowieka z szalikiem Stali Gorzów, od razu wyobrażam sobie drogę jaką musiał pokonać żeby dotrzeć na mecz. To budzi we mnie szacunek i sympatię. A że lubelscy kibice żużlowi są spokojni - to już wiedzą wszyscy. Nie lubimy tylko prowokacji - zresztą kto lubi. Uważam, że Stal i TŻ to drużyny o podobnym potencjale, wiec adrenalina o sportowym podłożu spycha kwestię ewentualnych antypatii na drugi plan. To takie moje spojrzenie na relacje gorzowsko-lubelskie.
Jasiek - Sro Paź 06, 2004 12:29

Rowniez musze stwierdzic, ze nigdy nie bylo oficjalnej kosy pomiedzy
Staleczkami gorzowska i rzeszowska. Dopiero w tym roku cos sie
porobilo, jak Klub Kibica zaczal jakies teksty na Hliba pisac. Ale tak na
dobra sprawe nimi nie ma sie co przejmowac, bo oni ubzdurali sobie, ze
ow zawodnik wyspiewywal jakies antyrzeszowskie piosenki. Generalnie
w Rzeszowie nigdy nie przepadalo sie za Swistem, zwlaszcza od kiedy
spuscil nasza druzyne do 1 ligi. Teraz niezbyt lubiany jest Hlib. Ale zawsze
stosunki miedzy kibicami obydwu druzyn byly ok (pomijajac wspomniany
numer z transparentem dla Hliba).

Popekx - Sro Paź 06, 2004 12:34

Hehe, wiedzialem, ze Jasiek sie odezwie w sprawie Swista. W koncu to nasz wspolny ulubieniec ;-) Nasze zuzlowe sympatie i antypatie prawie sie zgadzaja ;-)
Thorgal - Sro Paź 06, 2004 12:35

Zgadzam sie z Tomciem co do danych sprzed kilku-kilkunastu lat. Pamietam uklady z Bydgoszacza i niechec do Apatora ze wzgledu na ich przyjazn z Falubezem.
Jednak, Tomciu zauwaz, ze piszesz o ukladach miedzy tzw "szalikowcami" a nie "kibicami Stali Gorzow". A jedno i drugie to nie to samo. Pierwsze jest b.waskie, drugie b. szerokie.

Ja mam w d... sympatie i antypatie "szalikowcow" i nie chce by ktos mowil o sympatiach "kibicow Stali" nie uwzgledniajac mojego zdania :)

Owi szalikowcy to 1-3% calosci - tyle ze sa najglosniejsi i najwiecej petard maja. Jesli ktos bawi sie w takie badania i dane - to niech mowi o sympatiach "karkow", "szalikowcow" albo "lysej czesci publicznosci" a nie sympatiach "kibicow Stali" uogolniajac sprawe.

pozdr

Thorgal

PS. Wojtek, w sb ide na Kulcik w Sopocie! Ale bedzie!
PS. Nowa plyta Kazika - generalnie kiszka, mimo przeblyskow. Ktos sluchal?

Wojtek - Sro Paź 06, 2004 17:37

Dzisiaj byłem na stadionie. Rozmawiamy o kibicach więć mogę coś wtrącić. Część wspaniałych kibiców (prawdopodobnie) ze Stilonu zdemolowała pierwszy łuk. Duża część ławek jest po niszczona. Brawo kibice!

PS. Thorgal pozdrowienia dla Kazika ode mnie! Jeszcze nie wiem ale może się wybiorę na koncert Beastie Boys! O ile dobrze pamiętam jest w grudniu w Berlinie. Najtańsze bilety są po 45 Euro, więc można to jeszcze przełknąć.

PS. Tomcio ja także nie lubię polskich podatków :wink: .

Thorgal - Czw Paź 07, 2004 13:03

Wyglada na to, ze pierwszy luk niedlugo bedzie wygladal jak drugi. Fajnie. Takie ujednolicenie...

Lubie Bestyjki, ale zeby jechac do Berlina - az takim fanem nie jestem. :)

Co do podatkow, to powodem jest rzecz jasna idea pasntwa opiekunczego ktore wie lepiej niz my co jest nam potrzebne i dobre.
Sami jestesmy zbyt glupi by umiejetnie wydawac wlasne pieniadze. Dlatego mamy urzednikow ktorzy potrafia to lepiej od nas zrobic...

Biblijnie rzecz biorac - jest to zlodziejstwo.

Pa

Th

Wojtek - Czw Paź 07, 2004 17:13

To nawet w biblii o tym piszą :wink: .

By nie odbiegać od tematu. Powiem, że powinno się zalegalizować ustawki. Młodzieńcy w dresach sami się wytłuką i może wtedy będzie spokojnie na stadionie i poza nim. :wink:

Popekx - Czw Paź 07, 2004 19:05

Moze jako dodatkowa atrakcja przed zawodami? ;-) Ciekawy pomysl ;-) Kto by mial pozniej sile ;-)
Thorgal - Czw Paź 07, 2004 20:09

Tak, w Biblii o tym mowa, gdyz Pan Bog nie dal takich kompetencji i zadan wladzom - do jakich dzis rosci sobie prawo.

Co do bijatyk - to ciekawy problem. Ale jesli bijatyki kibicow legalizujemy - to wszelkie dobrowowlne bijatyki na ulicy tez.
No nie?

Th

Popekx - Czw Paź 07, 2004 20:13

I wtedy kazdy bezkarnie bedzie mogl sobie z kaprysu strzelic w gebe drugiemu...
Wojtek - Czw Paź 07, 2004 21:31

Ja tylko sobie za żartowałem. Może nie potrzebnie. Jestem przeciwnikiem jakiej kolwiek przemocy. Jestem pacyfistą. Ludzie cywilizowani, powinni się jakoś dogadać bez przemocy. Tylko, że z tym to różnie bywa.

Patrz Iraq

Thorgal - Pią Paź 08, 2004 11:28

Nie no... Z Irakiem to zly przyklad (rany, czy to forum zuzlowe? :)
Mordercow i zbrodniarzy trzeba scigac i karac smiercia a nie dogadywac sie z nimi. Kogos kto udziela schronienia bandycie tez nalezy ukarac...

Th

Popekx - Pią Paź 08, 2004 12:27

Na temat Iraku mam wlasne zdanie, ale troche zbyt brutalne byloby to wyrazic na forum. Powiem tylko, ze moje zdanie popiera naprawde wiele ludzi z roznym wyksztalceniem, w roznym wieku, w tym nawet kobiety. Powiem tylko, ze jutro wieczorem bylaby juz wojna skonczona... Zobaczcie, ile pieniedzy mozna by zaoszczedzic...
Tomcio - Pią Paź 08, 2004 12:45

Pochylmy się również nad losem emigrantów z krajów trzeciego świata koczujących na ulicach wielkich metropolii... :wink:
Popekx - Pią Paź 08, 2004 13:03

Nie no, ten jak cos dowali, to jak go nie lubic ;-)
Wojtek - Pią Paź 08, 2004 20:01

Thorgal wszystko się zgadza tylko powiedz to ludności cywilnej. Nie trzeba być katolikiem by wyznawać przykazania. Nawet już nie pamiętam, które to było. Chyba 7. NIE ZABIJAJ! Usa jedna z najbardziej cywilowanych potęg, wysyła swoich ludzi na wojne. Dla mnie samo powołanie do wojska to jest porażka. Młodzi ludzie idą na rok do woja i uczą ich zabijać innych ludzi. Paranoja :roll: . Na szczęście mnie to omineło.

Akutrat tak się składa, że mam kolegę, który urodził się w Bagdadzie. Mieszkał tam kilka ładnych lat i przyjechał, a raczej uciekł do Polski. Wiem, że ludzie mieli tam przesrane. Ale czy teraz mają o wiele lepiej? Chyba nie.

Popekx - Pią Paź 08, 2004 20:09

A ja ide na 6 tygodni do woja i nie moge sie doczekac ;-)
Wojtek - Pią Paź 08, 2004 22:33

Przyślij mi zaproszenie na przysięga. Mi i Thorgalowi. :wink:
Popekx - Pią Paź 08, 2004 23:30

Watpisz we mnie :?: ;-) Tylko, ze ja bede mial przysiege juz po tygodniu ;-) Spoko, idzie 4 kibicow Stali do jednej jednostki. Boze, chron krolowa i cale Zegrze ;-)
Wojtek - Sob Paź 09, 2004 16:54

Nie niewątpie w Ciebie. Jak bedziesz takim poborowym jak znawcą żużla. To szybko zostaniesz oficerem. :wink:
Popekx - Sob Paź 09, 2004 22:40

<wstydnis> Nie no Wojtek, hehe, dzieki, ale przesada. Znawcow to my tu mamy innych, mam na mysli np. Ciebie, Evans, Marva, Gracku, Szczepe, Throgalla, and many many more. Sorry, ze nie wyminilem wiecej...;-)
Evans - Sob Paź 09, 2004 23:22

na przysiege juz dostalam zaproszenie, cos widze ze to przerodzi sie w maly zlot forumowiczów:)
co by bez Ciebie Popekx zropbimy kiedy bedziesz sluzyl ojczyznie?

Popekx - Nie Paź 10, 2004 00:04

Licze na flagi i transparenty ;-) Ala, hehe, bedziesz tesknila, pisala do mnie listy i odliczac dni do cywila ;-)
Marspeed - Nie Paź 10, 2004 12:00

Heh ja juz widze Popekx'a wracajacego do rezerwy z "godzina 5 minut 30" na ustach, chusta "24 dywizja pancerna, Staleczka Pany" na plecach, demolujacego wysluzone wagony PKP...
Popekx - Nie Paź 10, 2004 16:18

Hehe, no czasy sie zmieniaja;-) Nie mam zamiaru tluc sie pociagiem, bo to 510 km i tylko dojazdy zajelyby mi caly weekend;)
Wojtek - Nie Paź 10, 2004 18:27

Mam takie delikatne pytanie. Ale nie wiem czy mogę? :wink: No dobra zaryzykuję. Co byś zrobił gdyby wzieli Cię do armi w czasie sezonu? :wink:

PS. Jeszcze raz dzięki. :P

Popekx - Nie Paź 10, 2004 22:36

Jak to co? Znow bylyby tabuny zolniezry na trybunach, jak za starych, dawnych lat ;-)

Ps. Nie ma za co ;-)

Krzysztof Staszak - Pon Paź 11, 2004 13:07

Powodzenia POPEKX w woju, dobrze, że mnie ten syf ominął :) .

Tak co do "kos" to w latach '80 strasznie nie lubiane były zespoły wraz ze swoimi kibicami z zielonej i leszna.

PS. Ja też jestem daleki od stadionowych zadym między pseudo kibicami.

Popekx - Pon Paź 11, 2004 14:51

Mnie tez moze ominac, ale chce isc - dla swietego spokoju i przygody ;-) Konczysz studia i nikt cie juz nie sciga...

Bywam zawsze na meczach ZKZ i Unii, naszych derbow dawno nie bylo, ale na meczach tych druzyn jest duzo gorecej, przynajmniej w Zielonej Gorze...

Krzysztof Staszak - Czw Paź 14, 2004 15:03

Z zielonką była / nie wiem czy jeszcze jest / tzw. "ŚWIĘTA WOJNA" :twisted:
Popekx - Sro Paź 20, 2004 01:45

Tak mi sie przypomnialo... Przyklady na to, ze kibice roznych miast potrafia sie swietnie bawic. Takich przykladow jak ponizej, mam na moim dysku multum, ale jakos nie mam sily szukac! Generalnie moglbym odnalezc, ze Stal Gorzow i nie tylko moze bawic sie wspolnie z kazdym klubem...








Wojtek - Sro Paź 20, 2004 19:10

Nic mi więcej nie pozostało jak tylko przyklasnąć i po obocie tupnąć nogą jak przy oberku. :wink:
Popekx - Sro Paź 20, 2004 19:17

Mysle, ze to dobre podsumowanie tematu ;-)
Full - Sro Paź 20, 2004 20:37

Ocho, Amin idzie do Wermahtu :wink:
Nie przejmuj się, też odbębniłem sześć MIESIĘCY po Uniwerku i była to dla mnie świetna zabawa!
Najpierw trzy miesiące WSO Poznań (wojska pancerne) luz-blues, wszyscy olewają wszystko i vice-versa. Tam nawiązałem właśnie pierwsze przyjaźnie z ludźmi z Lublina, Rzeszowa (naprawdę) i Wrocławia (nota bene fanami koszykówki, a nie żużla). Moja rada - olewać wszystko - i tak zostaniesz podporucznikiem.
Ale potem to było wesoło - Świętoszów jako dowódca plutonu. Dają Ci trzy czołgi ze szwejami i rób co chcesz. Możesz bawić się w wojenkę (my niebiescy, oni czerwoni) lub zaszyć się w lesie na pół tygodnia, udając, że czołg się zepsuł. Jako laika - wiadomo cywil - nikt Cie nie udupi.
Podejrzewam, że Armia wezmie Cię w lipcu (mnie wzięli siódmego lipca)2005, więc masz jeszcze trochę czasu.
Pozdrawiam
podporucznik wojsk pancernych - Full

Popekx - Sro Paź 20, 2004 21:36

Hehe, a myslisz, ze czemu tam ide :D :D
Wojtek - Sro Paź 20, 2004 22:28

Full napisał/a:
podporucznik wojsk pancernych - Full


O! Nasze forum jest bezpieczne. Mamy tutaj czołgiste. :wink:

Mnie na szczęście armia nie chciała, z resztą ja jej też. :D

Popekx - Sro Paź 20, 2004 22:33

Mnie beda chcieli jak najszybciej zapomniec :roll: :twisted: :wink: :wink: :wink: :wink:
Wojtek - Sro Paź 20, 2004 22:40

Mój koleś nie dawno był na takich samych zsadach jak Ty. Tyle że on był w czasie wakacji. Jak z nim rozmawiałem to mówił o tym dosyć dobrze. Byli traktowani trochę inaczej niż zwykli poborowi.
Full - Czw Paź 21, 2004 20:44

Nie, chłopie, nie trochę inaczej nas traktują, lecz całkowicia odmiennie.
Jesteśmy dla nich (trepów, po ZMECH-u lub innej wojskowej pseudouczelni) prawdziwą inteligencją, chyba jedyną, z jaką się kiedykolwiek w życiu spotkali. Obchodzą się z nami, tzn. z bażantami jak z jajkiem.
Tak więc nasz przyszły szeregowy podchorąży POPEKX będzie jadał w kantynie oficerskiej, a gdy tylko powie, że boi się sprzętu na gąsienicach (czołgofobia :lol: ), to poligonu w życiu nie uświadczy - naprawdę - mój koleś z Zielonej (sic!) tak zrobił,(dla jaj), wzięli go na badania do psychiatrowa i zakazali wyjazdu na ćwiczenia, a i tak został dowódcą plutonu czołgów na odejściu.
Wojsko to niezły burdel, dopiero go dostrzeżesz, gdy zobaczysz od środka. Ale warto się poświęcić, tam rzeczywiście nawiązuje się przyjaźnie na całe życie.
Z żołnierskim pozdrowieniem - ppor. Full

Popekx - Czw Paź 21, 2004 22:30

Ale ja chce jezdzic czolgiem!

Btw. Moj koles z kolei uciekl czolgiem z poligonu ;-)

Wojtek - Pią Paź 22, 2004 12:18

Daleko zajechał?
Popekx - Pią Paź 22, 2004 12:23

Tak, pod sąd wojskowy ;-)
Wojtek - Pią Paź 22, 2004 12:25

To dobrze, że Polska żyje w pokoju. Odpukać. Gdyby była jakaś głupia wojna to pewnie wylądował by na froncie.
Full - Pią Paź 22, 2004 23:50

Nie Wojtku, nasza poczciwa Rzeczpospolita jest w stanie wojny. To właśnie nasi są w Iraku...
Tak więc POPEKX będzie miał szanse pojeżdżenia czołgiem po irackich pustyniach, czego Mu nie życzę.

Popekx - Sob Paź 23, 2004 00:46

Spoko, jako kibic zuzla, w kazdym pojezdzie innym niz samochod mam zawsze ten sa problem: gdzie tu sa do cholery hamulce :?: :!: :?: :!: :?: :!:

:wink: :wink: :wink: :wink: :wink:

GieKaeS - Nie Paź 31, 2004 23:46

troche dziwny ten temat :roll:

chcecie wprowadzić to że małe dzieciaki bedą biegały po miastach i wpajały sobie z kim trzymać a z kim nie ?? :?

Dobra zgodze sie - jedne kluby lubi sie bardziej inne mniej - ale takie tematy czytają wszyscy .... trzeba uważać co sie pisze :roll:

Full - Pon Lis 01, 2004 00:01

Yes, sir, ale to wy zaczelićsie...
Moja czteroletnia córka była pod wrażeniem, kiedy banda idiotów pod flagą GKS, zaczęła robić buszmeństwo w czerwcu roku tego. Gratulacje, moja dziewczynka nigdy chyba nie zagości na stadionie żużlowym... bo się bać będzie. Jej przerażone oczęta i usta rozwarte (i pytanie, "Tato,czy to dziki?") niechlubną opinię Wam, Gdańszcznom wystawiają

Ale mimo to lubię Twoje miasto, tylko dresiarzy wyplenić trzeba...

Full - Pon Lis 01, 2004 00:08

Sorry, ale wątki mi się pomiliły. Tak to jest, po Tyskim...
feno men - Wto Gru 21, 2004 21:08

witam kibicow stali i dzieki za wsparcie w zielonej...
wracajac do tematu to musze stwierdzic ze w calej polsce istnieja jakies dziwne lokalne wojny ,gorzow nie lubi zielonej , torun klasycznie bydzi a my nie kochamy rzeszowa...obserwujac scene hools w polsce moge powiedziec ze zarowno e liga jaki i 1 czy 2 nie maja zadnej konkretnej ekipy...srednia banda mlodych z pilki roznioslaby w pyl kazda ekipe z zuzla...szczescie kibicow zuzla przyjezdzajacych do lublina z zielonej czy rzeszowa ze kompletnie nie interesowali hoolsow motoru...czytajac strone chlopakow z cze-chowy opisujaca ekipy zuzlowe usmialem sie do lez...sila zuzla jest bowiem to ze kibice czesto siedza razem i jaraja sie dobrym wyscigiem , walka na torze itd...pilke w lublinie niszcza kibice , motor ma szanse awansowac do 2 ligi , co wiaze sie ze sponsorami i dalszym marszem na ekstraklase , ale kto wylozy kase na zespol ktorego kibice demoluja stadion , wrzucaja gazy lzawiace do sektora gosci a czesto wbiegaja na boisko...oby na zuzlu bylo jak jest i kosy pozostaly na papierze...

Popekx - Wto Gru 21, 2004 21:16

Ale pocieszajace jest to, ze dzieki takim kibicom m.in. jak Ty, nasz ukochany sport nie zginie...
feno men - Wto Gru 21, 2004 21:23

dlugo chodzilem na pilke i bylem przyzwyczajony ze kibic z innym szalikiem to wrog ktorego trzeba przekopac...bylem zszokowany ze kibice przyjezdni na zuzlu siedza bez obstawy policji , ze chlopaki od nas chodza do nich i gadaja, ze kibice wybrzeza krzycza : tz lublin , a nasi odkrzykuja : wybrzeze , wybrzeze...dla kogos kto za adres zamieszkania kopal innych byl to wstrzas...dzis chodze na zuzel...
Popekx - Wto Gru 21, 2004 21:45

M.in. ja siedzialem z Waszymi kibicami w szalu i glosno krzyczalem Stal Gorzow i TZ Lublin ;-)
feno men - Wto Gru 21, 2004 21:57

mam nadzieje ze kiedys spotkamy sie na stadionie...choc patrzac na dzialania zarzadu tz nie sadze aby to byl stadion eligowy...
fenomenem jest to ze klasycznie nie lubiac rzeszowa z utesknieniem czekam na kazdy mecz z "jozkami" . bo zawsze sa emocje , zawsze jest dobry zuzel i chyba o to chodzi...
ale najbardziej emocjonujacy i najlepszy mecz ostatnich lat na jakim bylem to: TZ Sipma Lublin - Stal TeleNet Strabag Gorzow 46:41
niesamowita atmosfera...i ten ostatni bieg...klasyk...

Popekx - Wto Gru 21, 2004 22:03

Nieskromnie mowiac, koncowka to fenomen Gorzowa ;-) A pozniej pech... Ale mecz faktycznie ladny, choc po pierwszych trzech biegach pomyslalem sobie: "[cenzura], 650 km jechalem w tym upale, by taki blamaz ogladac..." Bije sie w piers i to odszczekuje, bo wynik koncowy nie byl juz tak wazny ;-) Te emocje!
Antal - Wto Gru 21, 2004 22:04

feno men napisał/a:
mam nadzieje ze kiedys spotkamy sie na stadionie...choc patrzac na dzialania zarzadu tz nie sadze aby to byl stadion eligowy...
fenomenem jest to ze klasycznie nie lubiac rzeszowa z utesknieniem czekam na kazdy mecz z "jozkami" . bo zawsze sa emocje , zawsze jest dobry zuzel i chyba o to chodzi...
ale najbardziej emocjonujacy i najlepszy mecz ostatnich lat na jakim bylem to: TZ Sipma Lublin - Stal TeleNet Strabag Gorzow 46:41
niesamowita atmosfera...i ten ostatni bieg...klasyk...

I musisz przyznac mieliscie szczescie taki ten sport kto ma szczescie ten wygrywa

feno men - Wto Gru 21, 2004 22:07

mielismy zaje... szczescie...warto bylo przejechac i 65000 km aby taki mecz obejrzec...
Full - Wto Gru 21, 2004 23:29

feno men napisał/a:
mielismy zaje... szczescie...warto bylo przejechac i 65000 km aby taki mecz obejrzec...



Feno men sporo kilometrów zrobił, jestem pod wrażeniem. Okrążył Ziemię jeden raz i jeszcze 15 tys. nadrobił....
Pozdrawiam Lublin...

CZECZEN - Pon Kwi 25, 2005 00:07

popex wyjasniam: falubaz mial sztame z apatorem do 94 roku , ale wtedy nasi dostali lomot od elany torun ktora nie lubi apatora i trzyma z ruchem chorzow i do tego roku nas lnbach torunikow zawsze laduaj plytki betonowe pamietam ze kilka lat temu kilky zwoelnnkow anioolow pojechalo do szpitala:)
falubaz 3ma z gks i sparta a kosa z reszta polski:) kiedys byl goral zywiec i czawisza sulechow jak i dozamet nowa sol ale z dozametem jest totalna wojna:D hehe

Popekx - Pon Kwi 25, 2005 00:27

Dzis widzialem szal Falubaz and Zawisza official hooligans. To wlasnie Sulechow?

Ps. A ja mam totalna beke z tekstow typu "official hooligans"...

Jak dla mnie to sa Official banditos ;-)

CZECZEN - Pon Kwi 25, 2005 11:59

tak zawisza sulechow.
nie bede sie wypowiadal na temat hools:) bo sam lubie jezdzic na wyjazdy ale nigdy w lesznie czy gorzowie nie mialem problemow z tym.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group